|
Blog > Komentarze do wpisu
Sprawozdanie z wyjazdu szkoleniowego ZSS, dzień i noc pierwsza ;)
Pomijając godzinne spóźnienie jeśli chodzi o wyjazd wszystko zapowiada się jak najbardziej w porządku. Podróż evo-busem była faktycznie emocjonująca, humor psuło trochę 1,5 godzinne kwaterowanie, no ale...Ogólnie warunki dobre, jedzenie kiepskie, ale to akurat w moim przypadku tylko in plus ;) Generalnie nie ma na co narzekać. Duże podziękowania dla nieczytającej tego bloga Moniki R. Bardzo miła dziewczyna, szkoda że zadeklarowana singielka, więc Iwono – nie musisz się niczego obawiać. W każdym razie spędziliśmy w swoim towarzystwie wczoraj prawie cały wieczór, załatwiła mi przeniesienie z pokoju 7 osobowego do 2 osobowego. Tak, zdecydowanie zasłużyła na swój osobisty akapit ;) Noc była iście szalona. Najpierw evo-bombowy film instruktażowy dla nieobecnych na parlamencie, walka Alka A. z dzikiem ze ściany, która dla tego pierwszego skończyła się wizytą w szpitalu. Niezapomniane pojedynki z sekcją „do czegoś związanego z erazmusem” i komisją rewizyjną przy stole do ping-ponga. No i ten wieczór sam na sam z Moniką(przepraszam Iwona, pewnie skręca Cię w środku od samego czytania ;) ). Dodając do tego seksualne ekscesy mojego współlokatora dostajemy naprawdę mieszankę wybuchową. Oby więcej takich wyjazdów i więcej tak udanych wieczorów.
sobota, 05 grudnia 2009, qbas11
|
|